Logo

Codziennie KUBA

Dziennik wpisów, zdjęć, filmów i muzyki. Opowieści, historia i codzienność Wyspy.
Blog

Najnowszy Magazyn Podróżników TamTam i kolejne kubańskie opowiadanie Adama Kwaśnego

09.12.2014
autor: adam

Co noc śni mi się Trinidad, do którego wracam z zatopionych statków, rozbitych aut i uprowadzonych samolotów. Co noc gubię się, nIe znajduję ulic, nie rozpoznaję przyjaciół, złoszczę się kiedy prowadzą mnie do miejsc, o których doskonale wiem, że nie istnieją. Do miasta wjeżdżam konno, z karabinem, lub w białej koszuli zbieraczy owoców guayaby, czasem nie towarzyszy mi nikt. Telefon nie odpowiada, nie dochodzą wiadomości, nie wiem jak szukać domu, w którym zwykle mieszkam; słońce nie wstało i jest za wcześnie, żeby się martwić.

Ulice starego centrum Trinidadu można policzyć na palcach; wystarczy zebrać kilka chętnych rąk. Choćby w słynnym barze La Luna, wśród kowboi, którzy piją nie zsiadając z koni, kobiet dawno temu pięknych i usychających pod okienną kratą lumpów, których nie stać na rum. Violeta, santeryjska kapłanka, mieszkała w pobliżu targu, przy ulicy Solano, i choć sama uliczka nie jest długa, wielokrotnie nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że dom santery zmienił miejsce, przeskoczył na sąsiednią posesję, a czasem nawet przesuną się o kilka domów dalej. Violeta śmiała się, kiedy jej o tym mówiłem i przekonywała, że na pewno się mylę. Ale potem dyskretnie pytała swojego opiekuńczego muerto, Chińczyka, który kiedyś był jej mężem, czy przypadkiem nie robi gościowi głupich żartów z zazdrości.

Bo mój Chino był straszliwie zazdrosny, a po śmierci wszystkie namiętności potężnieją. Jeśli byłeś w życiu głupcem, to twoją duszę ogarnie bezmiar tępoty, ale kiedy prowadziła cię czułość i słowa mądrego Babalawo, to zaznasz rozkoszy braku złudzeń. Bo niczego dobrego o życiu duchów nie można powiedzieć, prócz tego, że szczęściarzem jest zmarły, którym zaopiekuje się dobry człowiek. – Tak mówiła Violeta; a kiedy pytałem, dlaczego w snach gubię się w mieście, które tak dobrze znam, patrzyła na mnie przez ciemne okulary (od jakiegoś czasu coraz bardziej męczyło ją światło) i mimowolnie odpędzała muchę, której nie było. To jest oczywiste. Każdej nocy przez kilka chwil jesteś martwy, a wtedy rozsypujesz się jak kropla rtęci na tysiące drżących kulek, a twoja dusza niczego nie rozumie i nikogo nie poznaje .

Całość czytaj w TamTamie: //itunes.apple.com/pl/app/id593049536?mt=8&affId=1860684

IMG_4726   DSC01624  DSC01633

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wyślij na maila

Poinformuj swoich znajomych o stronie